Smutek Boga

Smutek Boga

W całym tym studium podkreślałem znaczenie zwracania szczególnej uwagi na to, co sam Bóg ma do powiedzenia w tej sprawie, jednocześnie uznając naszą ludzką trudność w zaakceptowaniu ostatecznej surowości Jego sądów przeciwko nam. Ale, jak pracowałem nad tą książką, Mam coraz większe poczucie, że istnieje prawda o niezwykle istotnym znaczeniu, której zupełnie nie udaje mi się wyrazić; i tak właśnie myśli o nas sam Bóg, i zło, które popełniliśmy.

Podchodząc do tego tematu, odczuwam rozpaczliwy brak umiejętności potrzebnych do zilustrowania tego, co próbuję powiedzieć. Więc, proszę o cierpliwość, bo staram się znaleźć słowa i obrazy, żeby to zrobić…

Bóg – Najbardziej skrzywdzony

Prosząc o Boże przebaczenie w Psalm 51:4, David składa zdumiewające oświadczenie:

Przeciwko tobie, i tylko ty, czy zgrzeszyłem, i uczyniliście to, co jest złe w waszych oczach; abyście mogli wykazać słuszność, gdy przemawiacie, i usprawiedliwieni, gdy sądzicie. (Psa 51:4)

Taka była reakcja Dawida, gdy Bóg ujawnił zdradę Dawida wobec Uriasza Chetyty. Uriasz był oficerem wojskowym, tak całkowicie oddany służbie Dawidowi i ludziom pod jego dowództwem, wezwany z powrotem do Jerozolimy, aby złożyć raport z przebiegu bitwy, nie zgodził się nawet na spędzenie nocy z żoną w zaciszu własnego domu, podczas gdy jego ludzie znosili trudy na polu bitwy. Tymczasem, Dawid dopuścił się cudzołóstwa z żoną Uriasza; i nie zataił tego faktu, zaaranżował śmierć Uriasza podczas bitwy – nawet jeśli Uriasz osobiście zaniósł Joabowi fatalny rozkaz! Co, u licha, Dawid miał na myśli, mówiąc, że jego grzech był skierowany wyłącznie przeciwko Bogu??

Takie twierdzenie wydaje się śmieszne, dopóki nie zadamy sobie pytania, kto odczuł największy ból z powodu działań Dawida. Uriasz prawdopodobnie odczuwał ból z powodu swoich ran: jest jednak mało prawdopodobne, aby odczuwał ból spowodowany zdradą, ponieważ nie wiedział. Gdyby wiedział, o ileż bardziej gorzki byłby jego ból? Ale, jak prorok Natan powiedział Dawidowi o bogatym gospodarzu, który ukradł owieczkę biednemu człowiekowi, Wzbudziło to oburzenie Dawida i, Nagle, uderzyła go ta świadomość Bóg wiedział; i osobiście odczuwał cały ból i zdradę, które Dawid próbował ukryć przed Uriaszem. Całą historię możesz przeczytać w 2 Samuel 11:1-12:14.

Jaki jest Bóg?

Ostateczny Artysta

Bóg jest artystą; I, jak każdy artysta pasjonuje się swoimi dziełami. Od pierwszego kiełkowania pomysłu inwestuje siebie, swój czas i energię, wydobyć to, co jest w jego sercu i wprowadzić to w fizyczną rzeczywistość. Dzieło prawdziwego artysty jest wyrazem tego, kim jest, a nie tylko czymś, co robi. Jest nierozerwalnie i nierozerwalnie związany ze swoją twórczością. Jest obiektem jego miłości. Jeśli kiedykolwiek uda nam się zrozumieć Boga, musimy zacząć od jego stworzenia. I cóż to za niesamowite dzieło!

Gdzie się zaczyna? Większość artystów zaczyna od swojego postrzegania otaczającego nas świata: jednak Bóg zaczyna od stworzenia zmysłów i samej świadomości – największej i najbardziej zdumiewającej tajemnicy ze wszystkich! Od jego pierwszego słowa – „Niech stanie się światłość!” – mamy chwałę zachodu słońca, świat zapachów i zapachów, majestat gór, miękkość jedwabiu, symfonie dźwiękowe, ciepło przyjaźni i strach przed niezrozumiałym. Świat pęka od cudów; a wszystkie one wyrażają nieograniczoną twórczość Boga.

Gdy spojrzymy na złożoność świata przyrody, widzimy kolejny cud: widzimy niesamowitą różnorodność form życia, czasami realizując własne interesy, a czasami współpracując i synchronizując własne działania w niesamowity sposób; od zdecydowanego skradania się myśliwego po zbiorowe szemranie stada ptaków lub ławicy ryb. Tak, istnieje nawet wolność i współzależność, osadzona w samej naturze Bożego stworzenia.

I gdzie w tym wszystkim jest artysta? Czy jest od tego zdystansowany?, po prostu siedzę i patrzę? Nie żaden znany mi artysta. Jego dzieła są wyrazem samego siebie. Otacza się, i inwestuje w, jego praca. To jego marzenie i jego radość. Jeśli tak każdy ludzki artysta postrzega swoją twórczość, Czy możecie poważnie wyobrazić sobie, że ostateczny stwórca miałby mniejsze zaangażowanie w swoje dzieło?? Tam są, to prawda, niektórzy artyści, którzy produkują masowo swoje dzieła; Więc, jeśli jeden garnek ulegnie stłuczeniu, nie stanowi to większego problemu. Ale dla większości artystów, każdy egzemplarz jest wyjątkowo cenny. I, gdy patrzymy na otaczające nas stworzenie, zauważamy, że praktycznie żaden egzemplarz nie jest identyczny z innym. Rzeczywiście, wydają się być celowo odmienne. Co nam to mówi o rodzaju twórcy, z którym mamy do czynienia??

Ale nie wszystko jest cudowne. Nie wszystko w ogrodzie jest różowe. Biblia mówi nam wyraźnie, że stworzenie jest zepsute; I, pomimo swojej niesamowitej wytrzymałości, wygląda na to, że sytuacja stale się pogarsza. Wyjaśnia też, że powodem tego jest istnienie czującej istoty, szatan, którego świadomym celem jest realizowanie własnej woli wbrew woli swego stwórcy.

Idealny rodzic

Docenienie ludzkiej kreatywności daje nam cenny wgląd w naturę twórcy. I, gdy badamy świat przyrody i nasz związek z nim, pomaga nam to zrozumieć te aspekty świadomości i istnienia, które wydają nam się reprezentować ostateczny wyraz doskonałości i cnoty. Wśród prostszych form życia, dobrobyt wydaje się zależeć w dużej mierze od szybkiej reprodukcji i trudności w jedzeniu: ale w przypadku zwierząt o wyższej inteligencji nacisk przesuwa się w stronę wartości wzajemnej współpracy i wychowania rodzicielskiego. Krótko mówiąc, znajdujemy stworzenie wskazujące na najwyższą cnotę miłości; zarówno społeczne, jak i rodzicielskie.

Jedna z najbardziej radykalnych cech charakterystycznych Jezusa’ nauczanie podsumowuje się w pierwszym 2 słowa Modlitwy Pańskiej: „Ojcze nasz”. Bóg nie jest tylko naszym stwórcą, z dala od swego stworzenia: ale przekazał nam coś ze swojej natury; a Jezus stara się przekazać nam głębię miłości i zaangażowania, jakie wynikają z relacji Ojciec-Dziecko. Być może najbardziej uderzającym tego przykładem jest Jezus’ przypowieść o synu marnotrawnym (Luk 15:11-32); gdzie przedstawia ojca jako wykorzystywanego i zawstydzanego przez niewdzięcznego syna. Już, pomimo tego, i sporadyczne doniesienia o niemoralnym postępowaniu syna (Luk 15:30), ojciec nie przestaje tęsknić za jego powrotem; i kiedy to zrobi, spieszy się, aby go objąć i powitać z powrotem jako pełnoprawnego członka rodziny.

Umysłom Zachodu trudno jest w pełni pojąć ogrom miłości przedstawionej przez Jezusa w tej przypowieści. W oczach Hebrajczyków, syn dopuścił się przestępstwa, za które groziło mu ukamienowanie (Deut 21:18-21). A dla starszego mężczyzny bieganie było uważane za wstyd. Jednak ten ojciec był skłonny wystawić się na publiczną hańbę, aby ocalić syna.1 Ale obecnie, nie tylko straciliśmy z pola widzenia znaczenie działań ojca; wielu z nas straciło z oczu znaczenie ojcostwa, a nawet kochać siebie.

Tragicznie, wiele z nich zostało urodzonych i wychowanych – a nawet wykorzystanych i porzuconych – przez mężczyzn, których postępowanie zostało tak bardzo oderwane od biblijnego obrazu ojcostwa, że ​​stało się ono nie do poznania. Wiele, w tym chrześcijan, myśleć o ojcostwie w kategoriach ścisłych, dyscyplinarny, Ojciec w stylu wiktoriańskim, nigdy tak naprawdę nie jesteśmy zadowoleni z naszych występów i jesteśmy gotowi do użycia wielkiego kija przy pierwszych oznakach niepowodzenia lub nieposłuszeństwa. Więc, gdy tylko usłyszymy o doskonałości Boga, nie mówiąc już o „gniewie Bożym” na zło, zakładamy, że jego gniew musi być skierowany przeciwko nam osobiście: ale tak nie jest.

Więc oczyść swój umysł, Proszę, i spróbuj wyobrazić sobie taką scenę: Jest ojciec, który całe życie pracował na utrzymanie rodziny. Są jego rozkoszą; i wydaje mu się, że żadna ofiara nie będzie dla niego zbyt wielka. Jednak kraj, w którym żyje, został rozdarty wojną. Pewnego dnia wraca do domu i zastaje zniszczony dom, jego syn umiera, a jego rodzina odeszła, z wyjątkiem jego córki, półnagi, kuląc się w kącie. Zdjęcie, Proszę, jego wściekłość, gdy ją chwyta, rozkrzyczany, „Kto to zrobił?!”

W jej traumie i wstydzie, córka się oddala. Nigdy nie widziała ojca tak wściekłego. Ale przeciwko komu ten gniew jest skierowany? Nie ona. Nie zaczyna też od razu przesłuchiwać jej w poszukiwaniu wskazówek co do tożsamości sprawcy. Płacz, bierze ją na ręce, ignorując dowody jej upokorzenia, i zaczyna ją pocieszać. Ponieważ, przede wszystkim jego gniew jest wyrazem żalu z powodu zła, jakie jej wyrządzono; a jego najpilniejszym pragnieniem jest rozpoczęcie naprawiania tej szkody.

Tak łatwo błędnie odczytujemy gniew Boży, ponieważ patrzymy na niego z ludzkiego punktu widzenia. Skupiamy się głównie na wyrządzonych szkodach i poniesionych stratach: ale Stwórca taki nie jest. W sensie fizycznym, Bóg jest samowystarczalny i niezniszczalny. Biblia jednak mówi nam, że jest to przeciwnik Boga, szatan, jest zdecydowany przeciwstawić się Mu. Ale jak? Nie może bezpośrednio atakować Boga: ale może atakować to, co kocha Bóg. Zwykłe rzeczy można łatwo zastąpić; więc jest to tylko chwilowe podrażnienie: ale jest sposób, aby zranić Boga znacznie głębiej.

Czy Bóg odczuwa ból?

Kiedy ty lub ja patrzymy na osobę, widzimy ich zachowanie i na tej podstawie wnioskujemy o ich uczuciach. Możemy odczuwać jedynie własny ból i przyjemność. Ale Bóg jest twórcą świadomości, i całe istnienie. On czuje to, co my. Więc, gdy szatan zadaje ból, wstyd lub cierpienie czujących istot, które stworzył Bóg, Bóg też to czuje.

Pan widział, jak wielka była niegodziwość rodzaju ludzkiego na ziemi, i że każda skłonność myśli ludzkiego serca była przez cały czas wyłącznie zła. Pan żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i serce jego było głęboko zaniepokojone. (Gen 6:5-6)

Zwykle nie myślimy w kategoriach bólu i smutku, jaki Bóg odczuwa: ale on to robi. (Widzieć Jeremiah 48:30-38 dla innego przykładu.) Błędnie tak przypuszczamy, ponieważ Bóg uczynił niebo miejscem doskonałości, wówczas sam Bóg musi być w jakiś sposób całkowicie odizolowany od swego stworzenia; zdystansowany i obojętny na ludzki ból i cierpienie. Ale prawdziwa sytuacja jest raczej odwrotna. Bóg stworzył człowieka na swój obraz. Co czyni człowieka tak wyjątkowym, tak różne od wszystkich innych zwierząt? Czy to nasz kształt fizyczny? NIE; niczym się nie różnimy od małp. Czy to nasza inteligencja? Dobrze, mamy zdumiewającą zdolność rozumowania i rozumienia: ale niektóre zwierzęta też są całkiem inteligentne; i w porównaniu z Bogiem jesteśmy całkiem głupi, Naprawdę.

“Bo moje myśli nie są twoimi myślami, ani wasze drogi nie są moimi drogami,” wyrocznia Pana. “Jak niebiosa są wyższe od ziemi, tak moje drogi są wyższe niż wasze drogi i moje myśli niż wasze myśli. (Isa 55:8-9)

Pomyśl więc przez chwilę o tym, gdzie jest świadomość, uczucia, nasze poczucie moralności, Miłość, sprawiedliwość – nawet ból i żal – pochodzą. Co sprawia, że ​​istoty ludzkie są tak wyjątkowe, że zajmują najwyższe miejsce w naturalnym wszechświecie?? Jaka jest wielka tajemnica dotycząca nas samych, której żaden naukowiec nie jest w stanie odpowiednio wyjaśnić? Jest to fenomen świadomości: zdolność widzenia, usłyszeć, osobiście czuć doznania przyjemności i bólu, mieć nadzieję, strach, Miłość, itp. – nie tylko w kategoriach behawioralnych i funkcjonalnych, lub jako ćwiczenie logiki: ale jako bezpośredni, osobiste doświadczenie. Już, mając na uwadze, że funkcjonalna zdolność do korelowania informacji i inicjowania odpowiednich reakcji jest niewątpliwie niezbędna dla każdego pozornie inteligentnego zachowania, nie ma dającego się wykazać powodu, dla którego miałoby to skutkować jakimkolwiek świadomym doświadczeniem. Rzeczywiście, rzeczywistość jest taka, że ​​przeważająca większość z miliardów zadań podejmowanych przez mój mózg odbywa się bez mojej świadomej wiedzy; i nie ma znanej centralnej struktury mózgu, w której można by znaleźć moją świadomość. Raczej, wygląda na to, że mój mózg to bardzo złożona „sterownia”.,’ z czego „ja”.’ jestem odpowiedzialny. Jeśli jednak zaburzę połączenia nerwowe w moim ciele lub mózgu, natychmiast przestanę czuć, słyszeć, Widzieć – albo chociaż pomyśleć. Jest ich ponad 7 miliard „nas”.’ na świecie: ale mogę się tylko domyślać, co czują inni; ponieważ nie mieszkam wewnątrz, i nie jestem podłączony do, ich mózgi lub ciała.

Biblia wyjaśnia, że ​​Bóg ‛wypełnia wszystko’’ (2Chron 6:18; Eph 4:10) i że On jest naszym Stwórcą, który nas ukształtował „na swój obraz”.’ (Gen 1:27-28). Czy w ogóle wiarygodne jest przypuszczenie, że Bóg przekazał nam wszystkie te tajemnicze przymioty?, jego dzieła, tak naprawdę nie wiedząc, co oni sami czują? I jeśli miłość może nas pobudzić do poświęcenia się dla innych niemal nie do pomyślenia, czy rozsądne i racjonalne jest sugerowanie, że jest to doskonałe, nieskończony, Bóg kochałby mniej? Jeśli zasmuca nas, gdy widzimy cierpienie innych, czyż Bóg nie będzie bardziej smucić? Jeśli gniewa nas niesprawiedliwość, i domagać się zemsty, dlaczego nie Bóg? Czym jest człowiek w porównaniu z Bogiem? Nasza zdolność odczuwania bólu wykraczająca poza nasze fizyczne ograniczenia jest ściśle ograniczona przez brak połączenia z innymi: kto więc najbardziej cierpi z powodu wszystkich naszych złych uczynków i okrucieństw wobec siebie nawzajem?

Największą troską Boga są nasze serca

Co jest takiego w ludziach, że jesteśmy dla niego tak wyjątkowi?? Biblia mówi nam, że Bóg patrzy na serce (hebrajski, Łaba,’ oznaczający, „w środku”) – nie tylko pompa: ale rdzeń naszych świadomych uczuć i motywów.

Ale Pan rzekł do Samuela, “Nie zwracaj uwagi na jego wygląd i wzrost, bo go odrzuciłem. Pan nie patrzy na to, na co patrzą ludzie. Ludzie patrzą na wygląd zewnętrzny, lecz Pan patrzy na serce.” (1Sa 16:7)

Po usunięciu Saula, uczynił Dawida swoim królem. Bóg świadczył o nim:

„Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowiek według mego serca; zrobi wszystko, czego od niego chcę.’ (Act 13:22)

Dawid, jak już widzieliśmy, był daleki od doskonałości. Jednak był zdolny, podczas konfrontacji, widzenia i odczuwania rzeczy z Bożej perspektywy. Ta wrażliwość, w połączeniu z jego chęcią przyznania się do swoich błędów i zmiany postępowania, były kluczowymi czynnikami w jego relacji z Bogiem.

Jeśli miłość może nas pobudzić do poświęcenia się dla innych niemal nie do pomyślenia, czy rozsądne i racjonalne jest sugerowanie, że jest to doskonałe, nieskończony, Bóg kochałby mniej? I jeśli zasmuca nas, gdy widzimy cierpienie innych, czyż Bóg nie będzie bardziej smucić? Jeśli gniewa nas niesprawiedliwość, i domagać się zemsty, dlaczego nie Bóg? Czym jest człowiek w porównaniu z Bogiem? Nasza zdolność odczuwania bólu wykraczająca poza nasze fizyczne ograniczenia jest ściśle ograniczona przez brak połączenia z innymi: kto więc najbardziej cierpi z powodu wszystkich naszych złych uczynków i okrucieństw wobec siebie nawzajem? Czy to nie Bóg, kto zna i czuje je wszystkie? Jeśli ukąsi nas komar, czy kwestionujemy nasze prawo do uderzenia?? O ileż więcej prawa ma Bóg, aby niszczyć tych, którzy bezmyślnie nękają i niszczą Jego stworzenie i odwdzięczają się za jego dobroć pogardliwymi obelgami?

Żądania sprawiedliwości

Biblia nam to mówi, kiedy Bóg stworzył świat, było „bardzo dobrze”.’ (Gen 1:31). Mówimy tu o „dobroci”.’ w sensie estetycznego piękna i funkcjonalnej harmonii kreacji. Początkowo, Adam i Ewa żyli w harmonii z Bogiem i pod Jego ochroną, bez pojęcia zła. Ich przeznaczeniem było zostać wyszkolonym na nadzorców i strażników świata przyrody. Potem przyszedł diabeł, oskarżając Boga o egoizm poprzez pozbawienie go dostępu do drzewa poznania.

To był największy oszust w historii. Mieli już bezpośredni dostęp do jedynego prawdziwego źródła wszelkiej dobroci i wiedzy; jedyna nowa wiedza, jaką zdobyli, była zła.2 Ale nich działania szkodziły stworzeniu Bożemu; i interwencja była konieczna.

Bóg jako Sędzia

Ci, którzy sprzeciwiają się Bogu, starają się związać mu ręce, oskarżając go o nieuczciwe postępowanie. W różny sposób twierdzą, że nie zdecydowali się na stworzenie; że nie mogli zrozumieć konsekwencji swojego buntu; że kara przewyższa surowość przestępstwa; że nie byli wystarczająco silni, aby pokonać pokusę do grzechu, itp. Ale na wszystkie te argumenty Bóg może słusznie odpowiedzieć, „Stworzyłem cię z mocą wyboru; i zaprojektowałem ten świat, abyś mógł się nim cieszyć. Ostrzegałem cię: ale nie chciałeś słuchać. Nie masz pojęcia o wiecznym cierpieniu i nędzy, które spowodowałeś innym. Nigdy nie miałeś stawiać czoła pokusom samotnie. Pomimo wszystkiego, co zrobiłeś, nadal pragnę cię kochać i ratować. Udostępniłem ci wyjście za osobistą cenę, przekraczającą całą twoją wyobraźnię; a mimo to to odrzucasz. Jak mogę być Bogiem sprawiedliwości, jeśli nie dam ci sprawiedliwości, której wymagają twoje czyny?’

Dlatego nie masz wymówki, O człowieku, kimkolwiek jesteś, który sądzisz. Bo według tego, co innego sądzicie, potępiasz siebie. Wy, którzy sądzicie, praktykujcie te same rzeczy. Wiemy, że sąd Boży jest zgodny z prawdą przeciwko tym, którzy dopuszczają się takich rzeczy. Czy myślisz, że to?, O człowiecze, który osądzasz tych, którzy dopuszczają się takich rzeczy, i zrób to samo, abyście uniknęli sądu Bożego? A może gardzisz bogactwem jego dobroci?, wyrozumiałość, i cierpliwość, nie wiedząc, że dobroć Boża prowadzi cię do pokuty? Ale według swojej zatwardziałości i nieskruszonego serca skarbisz sobie gniew na dzień gniewu, objawienie, i sprawiedliwego sądu Bożego; Kto “odpłacą każdemu według jego uczynków:” tym, którzy przez cierpliwość w czynieniu dobra szukają chwały, honor, i niezniszczalność, życie wieczne; ale dla tych, którzy szukają siebie, i nie słuchaj prawdy, ale bądźcie posłuszni nieprawości, będzie gniew i oburzenie, ucisk i udręka, na każdą duszę człowieka czyniącego zło, najpierw do Żyda, a także do języka greckiego. Ale chwała, honor, i pokój każdemu, kto dobrze czyni, najpierw do Żyda, a także do języka greckiego. Bo u Boga nie ma stronniczości. (Rom 2:1-11)

Jeśli ukąsi nas komar, czy kwestionujemy nasze prawo do uderzenia?? O ileż więcej prawa ma Bóg, aby niszczyć tych, którzy bezmyślnie nękają i niszczą Jego stworzenie i odwdzięczają się za jego dobroć pogardliwymi obelgami? Są jednak tacy, którzy mogą czuć się skonfliktowani nawet w związku z biciem muchy. O ileż bardziej musi to boleć Boga, gdy musi surowo osądzać tych, których specjalnie stworzył, aby kochali i byli kochani? (Zobacz Jeremiasza 48:29-36.)

Bóg, kto pragnie miłosierdzia

Bóg nie tylko kocha ludzi; jest źródłem i definicją samej miłości (1Jn 4:7-18). Miłość jest wpisana w jego naturę: 3 odrębne osoby; a jednocześnie połączone w tak całkowitej współzależności i jedności, że funkcjonują jako Jedno. Jego pragnieniem jest, abyśmy odziedziczyli tę naturę.

Nie tylko o to się modlę, ale i za tych, którzy dzięki ich słowu wierzą we mnie, aby wszyscy stanowili jedno; nawet jak ty, Ojciec, są we mnie, i ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w nas; aby świat uwierzył, że mnie posłałeś. Chwałę, którą mi dałeś, Dałem im; aby byli jedno, nawet jeśli jesteśmy jednością; Ja w nich, i ty we mnie, aby byli doskonali w jedno; aby świat poznał, że mnie posłałeś, i kochał ich, nawet jak mnie kochałeś. (Joh 17:20-23)

Jak żałośnie ponieśliśmy porażkę! Jednak Bóg nadal nie chce nas opuścić; oferując sposób na odnowę, jeśli tylko poddamy się Jemu, tak jak uciekający przestępca oddaje się w swoje ręce, licząc na złagodzenie wyroku przez sędziego. A każdy, kto to zrobi, odkryje, że ten niesamowity Bóg miłosierdzia dołożył już wszelkich starań, aby zaspokoić wymagania zarówno miłości, jak i sprawiedliwości, aby cię uwolnić!

Czytaj dalej …

Przypisy

  1. Dzięki Kennethowi E. Baileyowi za zwrócenie na to uwagi w swoich pismach. Dwie z jego książek traktujących konkretnie o tej przypowieści to:: „Krzyż i marnotrawny”, 1973 Wydawnictwo Concordia (Numer ISBN 0-570-03139-7) oraz „Odnalezienie zaginionych kluczy kulturowych do rozdziału Łk 15”, 1992 Wydawnictwo Concordia (Numer ISBN 0-570-04563-0). ↩
  2. Widzieć ‘Oryginalny projekt Eden‘ w ‘Czy nie możemy zrobić nic złego?’ szereg. ↩

Zostaw komentarz

Możesz także skorzystać z funkcji komentarza, aby zadać osobiste pytanie: ale jeśli tak, prosimy o podanie danych kontaktowych i/lub wyraźne określenie, czy nie chcą Państwo, aby Państwa tożsamość została upubliczniona.

Proszę zanotować: Komentarze są zawsze moderowane przed publikacją; więc nie pojawi się natychmiast: ale nie będą też bezpodstawnie wstrzymywani.

Nazwa (opcjonalny)

E-mail (opcjonalny)