Okrutna spirala zła
Ale jeśli wszystko sprowadza się do naszych własnych wyborów, to dlaczego, dany czas, czy nie możemy się poprawić?? Czy większość z nas naprawdę nie chce kochać i być kochaną?? Dlaczego więc złe czyny mają wrodzoną tendencję do mnożenia się po spirali w dół??
Kliknij tutaj, aby powrócić do Hell to Win lub Heaven to Pay, lub na którykolwiek z poniższych tematów podrzędnych:
Pewno, jeśli wszystko sprowadza się do naszych własnych wyborów, wtedy wszystko, co naprawdę musimy zrobić, to zacząć dostrzegać sens; I, dany czas, czy nie możemy się poprawić?? Może są jakieś „złe jabłka”.;’ ale nie większość z nas naprawdę chce kochać i być kochaną? PRAWDA – robimy. Ale gdyby to było takie proste, dlaczego przez te wszystkie tysiące lat nie udało się stworzyć naprawdę sprawiedliwego społeczeństwa?? Ludzie marzyli i tęsknili za takim ideałem i wypróbowywali ten czy inny system z różnym powodzeniem. Często twierdzono, że wkrótce tam będziemy – tylko po to, by zobaczyć, jak cywilizacje i imperia po raz kolejny popadają w chaos.
A to, co stale odtwarza się w społeczeństwie ludzkim, zdarza się także wielokrotnie w naszym życiu. Większość z nas jest aż za dobrze zaznajomiona z sytuacją opisaną przez św. Pawła w Romans 7:21-24:
Uważam więc, że to prawo działa: Chociaż chcę czynić dobro, zło jest tam ze mną. W moim wnętrzu rozkoszuję się prawem Bożym; ale widzę, że działa we mnie inne prawo, tocząc wojnę z prawem mojego umysłu i czyniąc mnie więźniem prawa grzechu działającego we mnie. Jakim jestem nędznym człowiekiem! Kto mnie wybawi z tego ciała podlegającego śmierci?
Więc jaki jest zasadniczy problem? Mówiąc prościej, zło propaguje zło; I, w przypadku braku jakiegoś jednoczącego celu, wszystko ma naturalną tendencję do stanu rosnącego nieporządku.
- Wet za wet. Kiedy jesteśmy traktowani niesprawiedliwie, chcemy zemsty; i jeśli inni nie pomszczą nas i nie odwdzięczą się nam, często będziemy jej szukać dla siebie.
- Zdrada rodzi złą wolę. Nawet jeśli nie szukamy zemsty, trudno jest przebaczyć, a jeszcze trudniej kochać tego, kto nas skrzywdził.
- Egoizm jest prostszy. „Zaopiekuj się numerem 1’ jest znacznie łatwiejszą do zrozumienia i przestrzegania maksymą.
- Nadużycia nas poniżają. Często tak jest, przez pewien okres czasu, ci, którzy doświadczyli przemocy, stają się sprawcami przemocy. Istnieje poczucie wewnętrznego wstydu, które często powoduje, że ofiara przemocy stara się usprawiedliwić lub normalizować, co się stało; albo szukaj potwierdzenia u innych – nawet u swoich pierwotnych sprawców.
- Władza uzależnia. Lubimy poczucie kontroli – nawet jeśli tak naprawdę jej nie mamy – i staramy się, aby tak było.
- Miłość czyni nas bezbronnymi. Ci, którzy kochają, narażają się na zranienie i wyzysk. Kto ich ochroni?1
W pewnym sensie, zło jest raczej jak grawitacja. Im cięższy jest przedmiot, tym bardziej ma tendencję do przyciągania otaczających go rzeczy; staje się coraz cięższa, aż w końcu staje się czarną dziurą, więziąc wszystko, co się za bardzo zbliży. Chociaż większość z nas ma wewnętrzną niechęć do zła, jednak ma to dla nas pewnego rodzaju atrakcyjność; aby, stopniowo, zaczynamy to tolerować i iść z tym na kompromis; potem usprawiedliwiaj i wreszcie broń, powiedzenie, “Po prostu taki jestem.” I jedno z najbardziej podstawowych praw fizyki, zasada entropii, nam to mówi, jeśli zostanie pozostawiony sam sobie, każdy wysoce zorganizowany system w naturalny sposób ulega degradacji do stanu narastającego nieporządku. 2
Stajemy się tym, co wybieramy
W miarę jak drzewo rośnie, jego gałęzie twardnieją. Chociaż można go przekształcić poprzez przycinanie i odrastanie, nadal nosi ślady swojej przeszłości. To samo dotyczy charakteru ludzkiego; Jesteśmy nieustannie kształtowani przez okoliczności i nasze reakcje na nie. Powszechnie obserwuje się jednak, że dwie osoby mogą doświadczyć bardzo podobnych doświadczeń życiowych, a mimo to wyjść z nich zupełnie inaczej. Niektórzy wychodzą ze złego traktowania z bardzo zgorzkniałą i wypaczoną postawą: inni z niesamowitą zdolnością do pozytywnego nastawienia, przebaczenie i współczucie. To zależy od tego, jak zdecydujemy się odpowiedzieć. Ale czy to cała historia? Gałąź drzewa może być wytrenowana lub przygwożdżona do określonego kształtu; drzewo może nawet upaść: ale dopóki jego korzenie pozostaną w ziemi, może ponownie wystrzelić w niebo. W jakim stopniu możemy się zreformować? Teolodzy chrześcijańscy mają różne spojrzenia na tę kwestię.
Totalna deprawacja – perspektywa kalwińska
W kalwińskich kręgach teologicznych, rezultat tej spirali w dół znany jest jako „całkowita deprawacja”.’ lub „Niewola woli”.’ Wyraża świadomość, że, ponieważ Adam utracił swą pierwotną więź z Bogiem, natura ludzka została osłabiona i zepsuta do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie żyć w sposób podobający się Bogu. Wszystko, co robimy – aż do naszych najskrytszych pragnień – jest skażone grzechem i egoizmem. Nawet nasze najszlachetniejsze czyny są zanieczyszczone fałszywymi motywami. Z tego punktu widzenia, nie możemy zrobić nic, aby zasłużyć na łaskę Boga. Jego miłosierdzie jest aktem czystości, niezasłużoną łaskę ze strony Boga. Nawet jeśli zdecyduje się odmówić przebaczenia i dać nam przykład, to nie więcej niż na to zasługujemy i że On, jako sędzia, ma prawo żądać. Zasady te są wyraźnie nauczane w Piśmie Świętym.
Bo On powiedział Mojżeszowi, “Zmiłuję się, nad kim się zlituję, i zlituję się, nad kim się zlituję.” Zatem nie jest to kwestia tego, kto chce, ani tego, który biega, ale Boga, Ten, który okazuje miłosierdzie. Albowiem Pismo mówi do faraona, “Nawet w tym samym celu cię wzbudziłem, abym mógł ukazać w tobie Moją moc, i aby moje imię było głoszone po całej ziemi.” Dlatego miłosierdzie ma, nad kim chce się zmiłować, i kogo On zechce, On twardnieje. (Rom 9:15-18)
Znaczenie wolnej woli – pogląd ormiański
Z drugiej strony, Chrześcijanie, którzy adoptują „Ormianina”.’ punktu widzenia podkreślają ciągłe znaczenie osobistego wyboru. Ten, Również, jest wyraźnie nauczane w Piśmie Świętym.
Dlatego teraz bójcie się Pana, i służcie mu szczerze i w prawdzie. Usuńcie bogów, którym służyli wasi ojcowie za rzeką, w Egipcie; i służyć Jahwe. Jeśli wydaje ci się złe służyć Jehowie, wybierz tego dnia, komu będziesz służyć; czy bogowie, którym służyli wasi ojcowie, byli za Rzeką, lub bogowie Amorytów, w czyjej ziemi mieszkasz: ale co do mnie i mojego domu, będziemy służyć Jahwe. (Jos 24:14-15)
Podobnie, Jezus nieustannie rzucał wyzwanie swoim słuchaczom, aby dokonywali wyborów.
„Podążaj za mną, i uczynię was rybakami ludzi.’ (Mt 4:19)
'Zapytać, i będzie ci dane. Szukać, i znajdziesz. Pukanie, i będzie dla ciebie otwarte.’ (Mt 7:7-7)
„Wtedy Jezus rzekł do Dwunastu, “Czy ty też chcesz odejść?” ‘ (Joh 6:67)
Ale, w rzeczywistości, kontrasty teologiczne są po prostu przeciwstawnymi aspektami tego samego problemu. Jako istoty ludzkie, stworzony na obraz Boga, dano nam moc osobistego wyboru; abyśmy mieli swobodę wyboru drogi miłości. Jesteśmy odpowiedzialni za nasze wybory: ale wybierając naszą drogę zamiast drogi Bożej, nasza natura została zniekształcona pod wpływem zła. Jego żrący wpływ czyni nas niegodnymi nieba, i kontroluje nas do tego stopnia, że nawet największe wysiłki sprawiają, że nie jesteśmy w stanie się od tego uwolnić.
Pytanie, kto dopuścił się największego zła – lub kto był najbardziej religijny – jest nieistotne. Wszyscy stoimy w obliczu wyroku śmierci z powodu tej duchowej zabójczej choroby. Nikt z nas nie może twierdzić, że nie było to wynikiem naszych własnych wyborów; I, pomimo wszelkich wysiłków zmierzających do samodoskonalenia, ostatecznie sytuacja może się tylko pogorszyć – chyba że sam Bóg zainterweniuje.
Co wtedy? Czy jesteśmy lepsi od nich? NIE, w żaden sposób. Już bowiem ostrzegaliśmy zarówno Żydów, jak i Greków, że wszyscy są pod wpływem grzechu. Tak jak jest napisane, “Nie ma nikogo sprawiedliwego; NIE, nie jeden. Nie ma nikogo, kto rozumie. Nie ma nikogo, kto szuka Boga. Wszyscy odsunęli się na bok. Razem stały się nieopłacalne. Nie ma nikogo, kto czyniłby dobro, NIE, nie, tyle, co jeden.” (Rom 3:9-12)
Głębia Zepsucia
Większość z nas prowadzi dość osłonięty tryb życia. Rzadko mamy bezpośredni kontakt z seryjnym mordercą, gwałcicielem lub oprawcą; a tym bardziej odczuwać poważną potrzebę zostania jednym z nich. Zdecydowanie wolelibyśmy kochać i być kochanymi. Bardzo okazjonalnie, możemy być tak sfrustrowani i źli na kogoś, że możemy to krótko powiedzieć, „Miałem ochotę go zabić:’ ale rzadko naprawdę mamy to na myśli. Sporadycznie, podczas oglądania horroru, może się okazać, że napięcie jeży nam na głowie, w pewnym sensie, stymulujące i ekscytujące. Jednak niewielu z nas potrafi uniknąć wzburzenia na widok scen bezmyślnego okrucieństwa, Kiedy jesteśmy świadkami cierpienia innych, nasza naturalna empatia zostaje poruszona, abyśmy zaczęli nie tylko obserwować trudności drugiej osoby; ale także odczuwać ich ból.
Z drugiej strony, empatia zwykle pozwala nam wyobrażać sobie, i udostępnij, radość innych; niezależnie od tego, czy będzie to powrót ukochanej osoby do domu, czy zdobycie zwycięskiego gola. Umożliwia nam także wizualizację emocji radości i zadziwienia, nawet jeśli jesteśmy jedynie obserwatorami, a nie uczestnicy doświadczenia. Dla większości z nas, chyba że cierpimy na depresję, nasza empatia jest wyważona w kierunku łatwiejszego otrzymywania od innych zachęty niż zniechęcenia. Ta naturalna pozytywność jest bardzo korzystna: ale pozostawia nas z czymś w rodzaju martwego punktu, jeśli chodzi o zło. Brakuje nam zrozumienia, w jaki sposób zło może zawładnąć naszym życiem.
Jeśli zapytamy, jaki będzie prawdopodobny skutek bezpośredniego doświadczenia miłości Jezusa, prawie każdy powie wam, że spodziewałby się, że ludzie będą tak przepełnieni miłością, że na zawsze będą mieli wpływ na naśladowanie Jego charakteru. Ale, dziwnie, nie tak mówi sam Jezus.
Taki jest wyrok, że światło przyszło na świat, a ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło; bo ich uczynki były złe. Bo każdy, kto czyni zło, nienawidzi światła, i nie wychodzi na światło dzienne, aby jego dzieła nie zostały ujawnione.” (Joh 3:19-21)
Jeśli świat cię nienawidzi, wiesz, że znienawidziło mnie, zanim znienawidziło ciebie. Gdybyś był ze świata, świat pokochałby swoich. Ale dlatego, że nie jesteście ze świata, odkąd wybrałem cię ze świata, dlatego świat was nienawidzi. Przypomnij sobie słowo, które do ciebie powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana.’ Jeśli mnie prześladowali, będą także was prześladować. Jeśli dotrzymają mojego słowa, zatrzymają także twoje. Ale to wszystko będą wam czynić przez wzgląd na moje imię, bo nie znają Tego, który mnie posłał. Gdybym nie przyszedł i nie rozmawiał z nimi, nie mieliby grzechu; ale teraz nie mają już wymówki dla swego grzechu. Ten, który mnie nienawidzi, nienawidzi także mojego Ojca. Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nikt inny nie dokonał, nie mieliby grzechu. Ale teraz oni zobaczyli i znienawidzili zarówno mnie, jak i mojego Ojca. Stało się to jednak, aby się wypełniło słowo zapisane w ich prawie, „Nienawidzili mnie bez powodu.’ (Joh 15:18-25)
Światło nie tylko odkrywa piękno: obnaża brzydotę i ukazuje ukryte rzeczy takimi, jakie są naprawdę. Nawet najmniejsze światło będzie świecić nawet w najgłębszej ciemności; a najciemniejsza czerń będzie w porównaniu wyglądać jeszcze czarniej. Więc, dla każdego stworzenia, które zwykle żyje w ciemności, instynktowną reakcją na nagłe światło jest strach i unikanie.
Utrata empatii
Pierwszą ofiarą wpływu zła na nasze życie jest często utrata empatii wobec innych. Jest to ulubiona taktyka siania podziałów w społeczeństwie poprzez kultywowanie „nich”.’ i „nas”.’ postawa; w którym „oni”.’ pod wieloma względami mają mniejszą wartość i są mniej godne szacunku niż „my”.’ Czy. Dlatego stajemy się zajęci sobą i obojętni na uczucia i dobro otaczających nas osób. Proszę być świadomym, Jednakże, że niekoniecznie oznacza to problem moralny lub duchowy. Choroba i zmęczenie mogą łatwo doprowadzić do „płaskich plam” emocjonalnych’ niekiedy. Odpocznij więc chwilę i daj swojemu ciału i umysłowi przestrzeń na regenerację: ale jeśli problem będzie się powtarzał, szukać pomocy.
Dostać kopa’ z korupcji
To jest o wiele poważniejsze, i może przybierać wiele form. Angażowanie się w ryzykowne działania często może wywołać uczucie podekscytowania. Pamiętaj, że te również mogą być całkiem niewinne; jak przejażdżka na dużym wózku: ale adrenalina, lub inne reakcje fizyczne, może łatwo prowadzić do zachowań uzależniających.
Wstyd i obrona
Do tego czasu, wiesz, że coś jest nie tak: ale nie chcesz się do tego przyznać. Próbujesz usprawiedliwiać swoje wady. Z jednej strony, z drugiej strony zaczynasz sobą gardzić, zamiast stawiać opór, zaczynasz wierzyć, że nie możesz nic poradzić na to, że jesteś taki, jaki jesteś: więc równie dobrze możesz „być sobą”.’ i zaspokajaj swoje pragnienia.
Moje świadectwo
Nienawidzę o tym rozmawiać: ale to właśnie mi się przydarzyło. Jako dziecko byłam bardzo wrażliwa i prześladowana jako „cissy”.’ i „płakacz”.’ od bardzo wczesnych godzin. Zareagowałem celowo zahartowując się w stosunku do innych i stając się samotnikiem. Żeby było jeszcze gorzej, Miałem problem z moczeniem nocnym, których nigdy nie odważyłem się wyjawić swoim rówieśnikom. Trwało to do moich nastoletnich lat, pogłębiając moją izolację; a insynuacje dotyczące homoseksualizmu stały się bardziej dosadne. Lekarz przepisał jakieś tabletki (testosteron, Myślę, że) próbując powstrzymać moczenie nocne. Rezultatem było natychmiastowe dojrzewanie! Bardzo się tego bałam, potem 2 wieczorami nie chciałem już brać więcej. Moczenie nocne nie ustało: ale erekcje i ciekawość również nie skłoniły mnie wkrótce do samostymulacji, aby znaleźć chwilową ulgę. Nienawidziłem tego: ale byłem uzależniony.
Pogarszając sprawę znacznie gorzej, Jednakże, był to czas, gdy rozchodziły się wieści o morderstwach Maurów. Zwykle, Miałem niewielki kontakt z materiałami pornograficznymi i sadystycznymi: ale wtedy każdego ranka w pociągu i autobusie spędzałem około pół godziny, siedząc między rzędami gazet, wdając się w drastyczne szczegóły dotyczące sposobu popełnienia tych zbrodni, mordercy’ upodobanie do sadyzmu i chęć popełnienia „zbrodni doskonałej”. Zwróciło mi to uwagę: i zacząłem fantazjować o tym, jak by to było zadawać takie znęcanie się innym. A przez cały czas „potrzeba”.’ stymulacja seksualna narastała, aż nie mogłem przeżyć bez niej dnia.
Aż strach pomyśleć, jak by to się skończyło: ale na szczęście nigdy nie wyszło poza etap planowania. W tym samym roku spotkałam cudowną moc Jezusa, która ostatecznie przekonała mnie o Jego realności; i poprosiłam Go, aby stał się Panem mojego życia. Na kilka dni kompulsy ustały: ale potem wrócił z całą siłą dziesięciotonowej ciężarówki. Ale w ciągu tych kilku dni nauczyłem się czegoś niezwykle ważnego: Powiedziano mi, że kompulsje, które odczuwałem, mogą być wynikiem demonicznej niewoli. Dla mnie brzmiało to jak głupi przesąd – chyba, że objawy się zgadzają. Próbowałem się opierać, ale bez efektu. Wreszcie, w desperacji modliłem się, “Jezus, Jeśli się z tym nie uporasz, będę z tym utknięty do końca życia!” Potem to powiedziałem, “W imię Jezusa, wysiadać!” Poczułem, że coś puściło mi tył głowy; i pod 40 sekund byłem wolny. Po prostu leżałam idealnie spokojna i zrelaksowana, myślący, “Co się stało?” Od tego czasu jestem wolny.
Nie chcę przez to powiedzieć, że nigdy od tego czasu nie spotkałem się z pokusą seksualną. Gojenie się ran psychicznych i emocjonalnych trwało latami. Myślałam, że nigdy nie będę w stanie poradzić sobie z normalnymi stosunkami seksualnymi i postanowiłam pozostać samotna do końca życia: ale Bóg miał lepszy plan. Niedawno obchodziliśmy z żoną 50. rocznicę ślubu! Obecnie mamy 3 dzieci i 3 wnuczki.
Czy istnieje punkt bez powrotu?
To prowadzi nas do kluczowego pytania: “Czy jest punkt bez powrotu?” Czy spirala zła może osiągnąć punkt, w którym stanie się nie do zatrzymania?; Lub, co najmniej, gdzie niemożliwe staje się zatrzymanie bez zniszczenia sprawców? Lub, jeszcze gorzej, czy to w ogóle możliwe, jak jakaś upiorna czarna dziura, zło, a ci, którzy je przyjęli, zawsze będą istnieć w jakiejś odległej części Bożego stworzenia?
Patrząc na otaczający nas świat, nie brakuje naturalnych ilustracji „punktu, z którego nie ma powrotu”.’ lub „śliskie zbocze”.’ zasada; nie możemy więc łatwo wykluczyć możliwości zastosowania tego również w sferze moralnej. A nauczanie Jezusa i jego uczniów na temat piekła zdecydowanie sugeruje, że rzeczywiście tak może być. Naturalnie wzdrygamy się przed tym pomysłem. Rzeczywiście, im więcej zastanawiamy się nad dobrocią i miłością Boga, tym bardziej odrażająca staje się ta idea i tym mniej chcemy wierzyć, że Bóg kiedykolwiek stworzyłby taki wszechświat. Ale, co by było, gdyby naprawdę nie było realnej alternatywy? Co jeśli związek między miłością, wolny wybór i zło moralne są naprawdę takie, że miłość nie może istnieć bez możliwości zła?
Jeden istotny wybór, którego możemy dokonać
Ale, choć nie jesteśmy w stanie się ocalić, pozostaje nam otwarty jeden istotny wybór, jeśli naprawdę tego chcemy. To znaczy wołać do Boga o miłosierdzie. Ale to jedno i drugie jest najtrudniejsze I najłatwiejszy wybór, jakiego kiedykolwiek dokonasz.
Najtrudniejszy wybór w historii
Bez pomocy Boga, ten wybór jest nie tylko trudny; to niemożliwe. Dzieje się tak dlatego, że bezpośrednio napotkasz skierowaną w dół siłę zła, która od dzieciństwa stale zwiększa swój wpływ.. Znajdziesz wszelkiego rodzaju popędy i argumenty mówiące Ci, żebyś tego nie robił; że na pewno ci się nie uda; lub że potrzebujesz więcej czasu na podjęcie decyzji. Po prostu w ogóle nie będziesz chciał tego robić, albo w tajemnicy będziesz chciał trzymać się idei, że możesz to zrobić sam, na swój sposób. To upokarzające; publiczne przyznanie się do własnej porażki; wyrok na siebie; wyrok śmierci wbrew wszystkim twoim ambicjom i planom; rezygnacja z własnych „praw”.’ i „wolności”. I, żeby pogorszyć sprawę, nie będziesz mógł ubiegać się o żadne zasługi; nie będziesz mógł nawet twierdzić, że masz prawo domagać się miłosierdzia Bożego. Miłosierdzie jest właśnie tym; jest niezasłużona — całkowicie zależy od uznania tego, kto ją daje.
Najłatwiejszy wybór w historii
Ale, z drugiej strony, to oczywiste. “Nie jest głupcem ten, kto oddaje to, czego nie może zatrzymać, aby zyskać to, czego nie może stracić.”3 Z drugiej strony rezygnacji ze swoich rzekomych „wolności”.’ i umierając dla swoich starych ambicji i pragnień, odnajdziesz prawdziwą wolność i obfitość, życie wieczne w całej jego pełni (Jn 8:36 & 10:10). Choć przychodzisz do Jezusa jedynie jako niegodny żebrak, jego odpowiedź dla ciebie jest taka, “Tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę w żaden sposób” (Jn 6:37). A kiedy już przyjdziesz, i wszedł w twoje życie, przyznaje ci prawo do stania się jednym z dzieci Bożych (Jn 1:12-13).
Przypisy
- Kwestia ta została omówiona szerzej w ostatnim rozdziale, pod nagłówkiem, `Idealny Sędzia„. Lub, bardziej szczegółowe omówienie zob „Miłość potrzebuje mistrza”. pod adresem https://life.liegeman.org/love-needs-a-champion/.
- Oczywiście, stawia to fizyków przed czymś w rodzaju tajemnicy; ponieważ istnieje jeden system, któremu udało się konsekwentnie przełamać ten trend: rozwój życia, świadomość i inteligencja. Niektórzy po prostu twierdzą, że jest to jedynie chwilowe wytchnienie i wszystkich czeka ostateczny chaos. Inni jednak zastanawiają się nad możliwością, że cały ten niesamowity porządek prowadzi do wniosku, że o wiele wyższe prawo i cel sprawuje ostateczną kontrolę nad naszym przeznaczeniem..
- Cytat z dziennika Jamesa Elliota; jeden z pięciu chrześcijańskich misjonarzy, którzy zginęli podczas próby nawiązania kontaktu z odległym plemieniem ekwadorskim.
Kliknij tutaj, aby powrócić do Hell to Win lub Heaven to Pay.
Idź do: O Jezusie, Strona główna Liegemana.
Tworzenie strony przez Kevin King